Od kiedy zaczęłam pisać tego bloga, jestem osobą, w trakcie trzech dużych zmian, a raczej trzech głównych dróg, którymi przemieszczam się na drodze stamtąd tam.
Pierwsza droga to droga pracy, ponieważ postanawiam zmienić pracę na prostszą, mniej stresującą i pozwalającą mi na cieszenie się życiem, nawet jeśli będzie przez to skromniejsze.
Druga droga związana jest z krajem, ponieważ zmieniam Polskę na Niemcy (kto wie, a może kiedyś inny zachodnioeuropejski kraj). Polska mnie zmęczyła swoją trudną miłością, dlatego czas na zmiany
Trzecia droga (last but not least) to droga płci, gdyż z męskiego życia, które nosiłam wszędzie ze sobą jak ciężką szafę (był taki człowiek w którymś z Mad Maxów), wydostaję się ku światłu. Późno (jestem po 40), lecz lepiej późno niż później